Bielsko-Biała – po drugiej stronie Partyzantów

„Swego nie znacie…” to blogowy cykl o podróżach najmniejszych, po najbliższej okolicy Tychów, w których mieszkam, a których okolice zawsze traktowałam po macoszemu. O zwiedzaniu Katowic, które zawsze były tylko miejscem, w które się jechało na ciuchy, Bielska – które było jedynie bazą wypadową w góry i innych miejsc, które nie wydają się być ciekawe, a są. Dzisiaj właśnie Bielsko-Biała

BIELSKO-BIAŁA JAKIEJ NIE ZNAŁAM

Bielsko-Biała – baza przesiadkowa w góry, galerie handlowe, sklepy tekstylne, które w innych rejonach śląska wyginęły, dużo samochodów, mało zieleni… Takie miałam zawsze skojarzenia z Bielskiem. Nie widziałam w nim nic ładnego, ale kolejne osoby wmawiały mi, że nie wiem o czym mówię, więc po krótkiej naradzie z wujkiem google wyruszyłam znaleźć coś ładnego w Bielsku. Jakie było moje zdziwienie, kiedy faktycznie znalazłam wiele takich miejsc. Wystarczyło przejść na drugą stronę ulicy Partyzantów – na którą nigdy nie przechodziłam.

Pierwszym punktem na trasie był zamek książąt Sułkowskich, którego bryłę znałam, jako że jest on tuż przy głównej arterii. Zaskoczył mnie natomiast wewnętrzny zadaszony dziedziniec, którego się nie spodziewałam i który robił spore wrażenie.

Zdziwieniem dla mnie było też, że w Bielsku jest nieznany mi rynek, ponieważ zawsze sądziłam, że centrum miasta jest gdzieś w okolicy centrów handlowych.

Bielsko-Biała rynek

ULICE PODCIENIE I SCHODOWA

Często w wyszukiwaniach, jako warte obejrzenia, pojawiały się ulice Podcienie i Schodowa. Obie totalnie zaniedbane i wymagające remontu, ale mimo tego posiadające swój czar.

Ulica Schodowa, jest ulicą graniczną Starego Miasta od strony południowej – jest częścią niezmiennego, średniowiecznego układu miasta.

Bielsko-Biała ulica Podcienie
Ulica Podcienie
Kamienica, u. Podcienie
ul. Schodowa

BIELSKI SYJON

Bielski Syjon to ewangelicka dzielnica Bielska Białej. Jej centralną część stanowi plac Marcina Lutra, przy którym znajdziemy między innymi kościół p.w. Zbawiciela z końca XVIII wieku.

Kościół p.w. Zbawiciela, przy którym znajduje się pomnik Marcina Lutra

Nazwa Bielski Syjon nawiązuje do Syjonu w Jerozolimie, prawzoru świętego miejsca i społeczności skupionych wokół niego wiernych.

Bielsko-Biała cmentarz ewangelicki
Brama cmentarza ewangelickiego założonego w 1833 roku.

W dzielnicy znajdują się następujące zabytki:

  • kościół p.w. Zbawiciela i znajdujący się przy nim – jedyny w Polsce – pomnik Marcina Lutra, oraz plebania kościoła
  • budynek Wyższej Szkoły Administracyjnej, dawniej szkoła męska i seminarium nauczycielskie,
  • budynek szkoły podstawowej nr 2 – dawniej szkoła żeńska,
  • stary cmentarz ewangelicki
  • Gimnazjum i Liceum Towarzystwa Szkolnego im. M. Reja,
  • Budynek Ośrodka Wydawniczego Augustana
  • studnia pastorów
  • Pomnik Wdzięczności i Miłości
  • Dom Opieki SOAR – zbudowany w latach 1906–1907 jako sierociniec ewangelicki
  • Prokuratura Okręgowa – gmach zbudowany w 1905 jako Śląski Ewangelicki Dom Diakonis (sióstr zakonnych
Bielsko-Biała bielski syjon
Budynek Wyższej Szkoły Administracji 1863-65

RATUSZ I OKOLICE

Neorenesansowy ratusz Bielska położony jest – o dziwo 😛 – przy placu Ratuszowym. Powstał pod koniec XIX wieku. Na przeciwko ratusza znajduje się biuro informacji turystycznej.

ratusz bielsko rynek

Bielsko-Biała ratusz wieża zegarowa
Wieża z zegarem, jako wyraz dobrobytu, była jednym z wymagań dla architektów stających do konkursu na projekt ratusza.

Bielsko-Biała

Bielsko-Biała kamienica

Pałac Pławniowice

„Swego nie znacie…” to blogowy cykl o podróżach najmniejszych, po najbliższej okolicy Tychów, w których mieszkam, a których okolice zawsze traktowałam po macoszemu. O zwiedzaniu Katowic, które zawsze były tylko miejscem, w które się jechało na ciuchy, Bielska – które było jedynie bazą wypadową w góry i innych miejsc, które nie wydają się być ciekawe, a są. W dzisiejszym wpisie Waszej uwadze poleca się Pałac Pławniowice.

PAŁAC PŁAWNIOWICE – GDZIE GO ZNALEŹĆ?

Pałac Pławniowice znajduje się nad Kanałem Gliwickim, nad którym do miejscowości dostajemy się cudownie różowym mostem po tym, jak zjedziemy z A4 zjazdem 287, zapłacimy haracz autostradowy w wysokości 2,8 w SPO Łany i przetrwamy wysoce niekomfortową, choć krótką jazdę brzegiem Jeziora Pławniowice. Szczęśliwie zjazd na pałac jest oznaczony na A4, bo w innym wypadku prawdopodobieństwo trafienia do niewielkich Pławniowic byłoby bliskie zero. Jednak kiedy zobaczy się jedną tablicę informacyjną wystarczającą ilość razy zawsze w końcu się człowiek zainteresuje dokąd ona prowadzi.

Same Pławniowice są niewielką wioską, o której nawet wikipedia niewiele ma do powiedzenia, ale mogą się pochwalić takim oto pięknym domem pomocy społecznej:

pławniowice pomoc społeczna

pławniowice spichlerz dworski
Spichlerz dworski znajdujący się na przeciwko pałacu

HISTORIA PAŁACU W PŁAWNIOWICACH

Historia pałacu w Pławniowicach zaczyna się w roku 1798 kiedy to dobra pławniowickie przejmuje hrabia Karol Franciszek von Ballestrem, pochodzący z Włoch oficer pruski, protoplasta śląskiej linii Ballestremów, w rękach których Pławniowice pozostają do 1945 roku. Zaprojektowanie i budowę pałacu, siedziby rodowej  zlecono w 1737 roku. Budowa zakończona została w 1885 roku. Pałac zbudowany jest w stylu neomanieryzmu niderlandzkiego i jak podają na stronie „cechuje go specyficzne zróżnicowanie kolorystyczne i fakturowe murów szczególnie kamiennych detali i czerwonych ceglanych płaszczyzn ścian”, co przekłada się na: nie da się temu zrobić żadnego symetrycznego zdjęcia. Jest on za to bardzo ciekawy i malowniczy.

pałac pławniowice front

Po wojnie pałac przekazano kościołowi. W Pławniowicach powstała parafia. Kaplica oraz zachodnie skrzydło zostało przeznaczone na plebanię, pozostałe pomieszczenia przeznaczono na klasztor, dla przesiedlonych ze Lwowa, Sióstr Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu, które przebywały tu do 1976 r. Z opowieści przewodnika dowiadujemy się między innymi o tym, jak pomieszczenia pałacowe służyły za magazyny zboża, sala jadalna, za suszarnię prania ze sznurami zawieszonymi na gwoździach wbitych w zabytkową boazerię.

pałac pławniowice

Ponownie dobrze zaczęło się dziać w pałacu po jego przejęciu przez Diecezję Gliwicką. Na stronie przeczytacie, że wymieniono dachy, wykonano generalny remont, „odnowiono stolarkę okienną i drzwiową”… Od przewodnika natomiast usłyszycie mniej obojętny opis tego, jak na ratowanie pałacu od zawalenia trzeba było szukać pieniędzy za granicą, mimo iż jest to polski zabytek, jak na każdą zleconą naprawę trzeba było zbierać z opłat za zwiedzanie itp., jak trzy osoby zamieszkujące plebanię własnymi rękoma przeprowadzały prace remontowe i rekonstrukcyjne. Niekiedy, dzięki wkładowi okolicznych wielbicieli historii prace trzeba było wykonywać ponownie – między innymi założyć nowe, plastikowe rynny po tym, jak bardziej akuratne metalowe zostały skradzione.

pałac pławniowice dziedziniec wewnętrzny
Dziedziniec wewnętrzny

pałac pławniowice dziedziniec wewnętrzny

Obecnie Pałac Pławniowice pełni funkcję Ośrodka Edukacyjno-Formacyjnego Diecezji Gliwickiej. Znajdują się w nim pokoje noclegowe, kaplica, w której odbywają się nabożeństwa, sala konferencyjna i zaplecze gastronomiczne. Na dziedzińcu odbywają się koncerty plenerowe, a w parku sesje fotograficzne, o których też usłyszymy od przewodnika parę słów [np. historia o magnolii, która zamiast cieszyć oko kwiatami zostaje z nich ogołocona, żeby można było nakręcić parę młodą w deszczu kwiatów].

PARK

Historia parku, który mieści się na powierzchni 3,5ha zaczyna się w 1881 roku, kiedy hrabia Ballestrem wykupił ziemię pod park. Na terenie parku posadzono kilkaset gatunków drzew i krzewów. W okresie powojennym park ulegał stopniowej dewastacji. Prace konserwatorskie, podobnie jak w przypadku pałacu, rozpoczęły się wraz z przejęciem pałacu przez Diecezję Gliwicką. Dziś jest on bardzo przyjemnym miejscem na spacer, czy posiedzenie na ławeczce.

ZWIEDZANIE PAŁACU

Wnętrza pałacowe można zwiedzać w czwartki i w niedziele. Niestety zdjęcia w nich robione są tylko na użytek własny, nie do publikacji. Pozwolenie na robienie zdjęć kosztuje 15 złotych. Jeśli jednak ciekawi jesteście wnętrz ,możecie na nie spojrzeć na stronie pałacu – wirtualny spacer.

pałac pławniowice kaplica
Sufit przypałacowej kaplicy

Zwiedzanie pałacu zaczyna się w kaplicy przypałacowej, w której od przewodnika, stacjonującego na miejscu księdza dowiadujemy się trochę na temat historii pałacu, jego renowacji i tego, co czeka dalej. Bilety na zwiedzanie kosztują 8 zł i płaci się za nie przed zwiedzaniem u przewodnika.

INFO

zwiedzanie pałacu: czwartek 11:00 / 13:00 [od kwietnia do września], niedziela – od kwietnia do czerwca i wrzesień – 16, lipiec i sierpień – 14:00/ 15:00/ 16:00/ 17:00

Bilet na zwiedzanie pałacu – 8,00 normalny / 5,00 ulgowy

Bilet wstępu do parku – 3,00 normalny / 1,50 ulgowy

Park otwarty w okresie wiosenno-letnim 8:00-20:00, w okresie jesienno-zimowym 8:00-16:00

Możliwe jest odpłatne zorganizowanie sesji zdjęciowej w parku

SWEGO NIE ZNACIE…

W cyklu pojawiły się również: Ogrody Kapias w Goczałkowicach, Skansen w Chorzowie.

Swego nie znacie… Ogrody Kapias w Goczałkowicach

„Swego nie znacie…” to blogowy cykl o podróżach najmniejszych, po najbliższej okolicy Tychów, w których mieszkam, a których okolice zawsze traktowałam po macoszemu. O zwiedzaniu Katowic, które zawsze były tylko miejscem, w które się jechało na ciuchy, Bielska – które było jedynie bazą wypadową w góry i innych miejsc, które nie wydają się być ciekawe, a są. Zapraszam na kilka zdjęć z wycieczki do Ogrodów Kapias w Goczałkowicach.

Ogrody Kapias w Goczałkowicach

O Ogrodach Kapias słyszałam wielokrotnie, ale nigdy nie wydawało mi się to warte wycieczki. Ogród? Wchodzisz do czyjegoś ogrodu i patrzysz jak go urządził? Pewnie jakiś krzak wycięty w łabędzia i przejście pod różami, jakaś pergola… 5 minut i do domu. Trochę się pomyliłam.

Fragment Starych Ogrodów

Ogrody Kapias w Goczałkowicach, to ogrody pokazowe – Stary i Nowy – położone w Goczałkowicach. Pomysł na nie powstał w 1979 roku, kiedy właściciel obiektu zaczął sadzić rośliny i aranżować ogrody i coraz to nowe zakątki chcąc dzielić się z innymi swoją pasją do roślin i aranżacji ogrodów.  Stare Ogrody – znacznie mniejsze od Nowych znajdują się na ulicy św. Anny 4, a praktycznie na przeciwko, przy ul. Zimowej 24 znajdują się Nowe Ogrody położone na terenie o powierzchni czterech hektarów.

Widok na ogród angielski na terenie Nowych Ogrodów
Aleja z parasolami
Ogród kaktusów
Lustra popowieszane tak, że wyglądały jak okna wyglądające na nieskończony ogród, też dobry pomysł do wykorzystania na działce o małej powierzchni.
Ogród Skandynawski

Wszędzie pełno było owadów i pięknych motyli, które dość chętnie pozwalały się fotografować.

Motyl na murze w Ogrodzie Kapias

Udało mi się podpatrzeć – zwłaszcza w Starych Ogrodach parę dekoracji, które sama chętnie wykorzystam – na przykład na Ranczu Mamuni [czyt.: działce mamy]. Podwieszane na gałęziach klateczki dla ptaków, różnokolorowe skrzynki na kwiaty, ramy okienne pomalowane na wiosenne kolory…

Na terenie Ogrodów organizowane są różnego rodzaju imprezy tematyczne takich jak Dni Otwarte, podczas których organizowane są m.in. zajęcia dla najmłodszych, czy Kolory Września.

Informacje praktyczne

  • Wstęp na teren Ogrodów jest bezpłatny
  • Zaraz za wejściem do Nowych Ogrodów znajduje się parking dla rowerów
  • Na terenie Nowych Ogrodów znajduje się Restauracja Kapias, oraz Centrum Ogrodnicze.
  • Jest plac zabaw dla dzieci, a dla dorosłych leją piwo 🙂

Godziny pracy Ogrodów według miesięcy

Miesiąc Dni Godziny
7 sty­cz­nia – 28 lutego poniedzi­ałek – niedziela 10.0017:00
1 marca – 31 października poniedzi­ałek – niedziela 10.0019:00
1 listopada – 23 grudnia poniedzi­ałek – niedziela 10.0018:00

Ogrody są nieczynne w dni świąteczne lub w okresie okołoświątecznym. Dokładne dane znajdziecie na stronie. Na stronie znajdziecie też porady ogrodnicze, katalog roślin, które można znaleźć w ogrodzie, czy mapkę ogrodu.