Wielka Brytania

  • Isle of Wight, UK,  Travel,  Wielka Brytania

    NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE ISLE OF WIGHT

    Plusem bycia na wyspie, życia na niej czy spędzania wakacji, jest to, że zawsze można znaleźć dla siebie plażę. Wolisz ciszę i spokój, a może potrzebujesz wypożyczalni sprzętu? Chcesz popływać i potrzebujesz spokojnej wody, a może odrobiny wiatru i fal żeby móc surfować? Jedno z moich ulubionych miejsc na ziemi – Isle of Wight, ma plaże dla każdego. Co więcej – czasami również pogodę dla każdego. Na wyspie, na której przejechanie najdłuższego odcinka drogi zajmuje mniej niż godzinę, zdarza się, że można wybierać między słońcem a deszczem, między ciepłem i mgłą. Dzisiaj jednak, w tym wpisie, będzie tylko ładna pogoda. I najpiękniejsze plaże IOW. Wiele z nich nagrodzonych zostało w przeglądach magazynów turystycznych i plebiscytach.

    ALLUM BAY

    Allum Bay, czyli zatoka Allum jest znana z dwóch powodów. Po pierwsze startują z niej rejsy do Needles, jednej z większych atrakcji turystycznych IOW. Po drugie – słynne są kolorowe piaski zatoki.

    SANDOWN I YAVERLAND

    Miasteczko Sandown znajduje się na wschodnim wybrzeżu wyspy. Może się pochwalić długą, piaszczystą plażą z zapleczem w postaci sklepów, czy wypożyczalni sprzętu. Yaverland – na północ od Sandown, jest centrum sportów wodnych wyspy. Jest to jedna z najpopularniejszych plaż. Parking jest tylko płatny i często brak na nim miejsca w sezonie i w dni wolne od pracy. Mimo tego warto ją odwiedzić, a chcąc uniknąć szukania miejsca parkingowego w Sandown, dojechać do Shanklin i stamtąd przejść się wzdłuż wybrzeża.

    BBC best beach 2019 UK

    Plaża roku 2019 UK

    Ukryta w cichej zatoce piaszczysta plaża, molo, rozrywka dla najmłodszych i muzeum dinozaurów. Świetne miejsce do opalania się, do uprawiania sportów wodnych, spacerów czy szukania śladów dinozaurów.

    W Sandown jest wszystko, czego potrzeba na wakacjach. Być może dlatego Magazyn BBC Countryfile wybrał plażę w Sandown plażą roku 2019 w Wielkiej Brytanii.

    STEEPHILL COVE I VENTNOR

    Plaża w Ventnor nie jest duża, ale nie jest też specjalnie oblegana – co jest o tyle dziwne, że to miejscowość głównie turystyczna. Możliwe, że plaża przegrywa konkurencję z innymi atrakcjami takimi jak ogrody botaniczne. Ventnor słynie z charakterystycznego mikroklimatu dalekiego od tego, co kojarzy nam się z Anglią. Część śródziemnomorskiej roślinności podziwiać można w trakcie spaceru, który bardzo polecam – do Steephill Cove.

    Ventnor Beach IOW
    Plaża w Ventnor

    Malutka zatoczka Steephill to zbitek drewnianych chatek, łodek, klatek do połowu krabów i ludzi z iście karaibskim podejściem do życia. Wygląda jakby czas tam się zatrzymał i nigdy nie zamierzał ruszać. Można usiąść ze szklanką lokalnego piwa, delektować się świeżo złowionym krabem, a nawet zanocować w jednym z pokoi latarni.

    BLACKGANG CHINE – mój faworyt na Isle of Wight

    Jedna z moich ulubionych plaż mieści się w okolicy Blackgang Chine. Co ciekawe nie jest ona wymieniona w przewodniku po plażach wyspy. Może to jest powodem, dla którego jest ona prawie pusta. Z pewnością nie odejmuje jej to uroku.

    IOW Blackgang
    Plaża w okolicy Blackgang Chine, IOW

    Do plaży dotarliśmy spacerem wzdłuż wybrzeża prowadzącym od latarni St.Catherine’s. Podejrzewam, że w czasie przypływu ta trasa może być niedostępna.

    Watershoot Isle of Wight
    Zatoka Watershoot, IOW, po drodze do plaży Blackgang

    Droga powrotna prowadziła górą, przez lasy i wzgórza. Chociaż była może mniej ekscytująca, ale równie piękna.

    Isle of Wight
    W drodze z plaży Blackgang do St. Catherine’s
  • Isle of Wight, UK,  Travel,  Wielka Brytania

    28th Walk the Wight – czyli największy sponsorowany spacer w Europie

    Walk the Wight – co to takiego?

    Walk the Wight nazywany jest najdłuższym spacerem na świecie. Jest to 26-milowy marsz, będący częścią corocznego Isle of Wight Walking Festival. IoWWF jest trwającym około 2 tygodnie festiwalem hikingu, podczas którego organizowane są spacery z przewodnikami na kilkudziesięciu trasach. Walk the Wight to trasa kulminacyjna festiwalu. Trasa prowadzi w poprzek wyspy Isle of Wight – od Bembridge na wschodzie, poprzez zamek w Carisbrooke, do Needles na zachodzie. Wybrać można jedną z trzech opcji:

    • cała trasa – 26.5 mili
    • pierwsza połowa do zamku Carisbrooke – 12.5 mili
    • druga połowa od Carisbrooke do Needles – 14 mil

    Wszystko, jak to często bywa, zaczęło się od dwóch pasjonatów porannych spacerów, którzy pewnego dnia wraz z przyjaciółmi postanowili przejść wyspę z jednego końca na drugi. Byli to Bill Bradle i Frank Stevens, którzy chcieli pokazać innym piękno wyspy. Wkrótce pojawił się pomysł, że spacerowiczów można sponsorować, a że znaleźli się i sponsorzy i cel – rezonans magnetyczny – spacery stały się sponsorowane. Wkrótce pojawił się na wyspie nie tylko nowy rezonans, ale także tomograf, a następnie celem zostało Hospicjum im. Hrabiego Mountbattena, które jest beneficjentem Walk the Wight do dziś. Dwudziestu pięciu spacerujących zmieniło się w około dwanaście tysięcy, a Walk the Wight stał się największym tego typu wydarzeniem w Europie.

    W tym roku Walk the Wight odbył się po raz 28 i była to o tyle specjalna edycja, że wśród idących byłam ja, a co więcej – nie umarłam na trasie i mogę Wam teraz o tym opowiedzieć.

    28th Walk the Wight

    Na Walk wybrałam się z siostrą i kilkorgiem jej znajomych. Wybraliśmy do przejścia drugą połowę po pierwsze dlatego, że pierwsza podobno [Sylwia szła całość wcześniej, no i mieszka na wyspie] jest nudna, a po drugie – bo trochę się bałam tylu mil pamiętając, że bywa tam stromo i może padać. Jak na większości naszych tras podczas tego pobytu Sylwia zdołała nas zgubić jeszcze zanim dotarliśmy na start trasy, gdzie miałyśmy się spotkać z resztą grupy. Na szczęście udało nam się jakoś spotkać i ruszyliśmy w trasę.

    Wiecie co? Nie było tak źle. Nie zaszkodziłoby, gdybym była w odrobinę lepszej kondycji, albo gdybym przez ostatni rok chodziła coś więcej, niż z auta i do auta [stopy mi prawie odpadły], ale atmosfera Walku, pogoda, widoki, towarzystwo sprawiły, że było naprawdę fajnie, dość łatwo i przyjemnie.

    Na trasie zlokalizowane były miejsca, w których można było skorzystać z toi toia, wpisać sobie międzyczas na specjalną kartę, coś zjeść i odpocząć, ale nasi towarzysze mieli już konkretne miejsce na odpoczynek w planach, więc nie zostawaliśmy dłużej w żadnym z nich. Podobało mi się, że myśleli tam nie tylko o ludziach, ale także o towarzyszących im psach, dla których była woda i przysmaki.

    Jedna ze stref postojowych – miejsce na piciu, siku i nawet ciasteczka dawali. Dla psów też były ciasteczka.

    Kiedy w końcu zatrzymaliśmy się na przerwę, okazało się, że miałyśmy całkiem inne podejście do tematu. W Polsce na takiej przerwie każdy, tak jak my teraz wyciągał kanapkę, zjadał ją, popijał czymś  i szło się dalej. Tutaj w ruch poszły dania obiadowe, sałatki i – jak mogłoby się bez tego obyć – paczuszka chipsów na koniec. Do tego kawka, herbatka, klachy…. 🙂 Troszeczkę mi się nudziło – kanapka i power bar nie trwały tak długo 🙂

    Popas gdzieś za połową, na tyle długi – co niektórzy zabrali ze sobą cały piknik – że mogłam się zdrzemnąć

    Tu było już widać gdzie się kończy trasa – i nie wiem czy to było dobre czy nie 🙂

    Jeszcze parę podejść i zejść i można będzie odpocząć

    Jak zauważyliście na zdjęciach mieliśmy piękną pogodę, ale wyobraźcie sobie, że idziecie tą trasą w deszczowy, wietrzny dzień [a tam potrafi wiać]. Jest zimno i ciemno i macie dość i nagle słyszycie w oddali dudy. Oczywiście myślicie, że z głodu, chłodu i zmęczenia dostaliście halucynacji – tak moja siostra dowiedziała się o Szkocie, który zawsze jest z dudami na końcu trasy. Ja byłam uprzedzona – plus w pełnym słońcu było zdecydowanie mniej szkocko, ale nadal – dźwięk dud sprawił mi sporo radości :). w końcu koniec.

    iow walk the wight
    Szkot grający na dudach na końcu Walk of Wight

    Na każdym końcu musi być nagroda i myślę, że widok Alum Bay spokojnie może za taką robić…

    iow walk the wight needles
    Cudowny widok na koniec Walk the Wight – Alum Bay w pełnej krasie

    Oczywiście dostaliśmy też medale!

    Na mecie z medalami

    Odwiedź Isle of Wight

    Wyspa Wight, to doskonałe miejsce na wakacje i na pewno nie jeden raz jeszcze na blogu zagości, a jeśli Wy szukacie miejsca na wakacje z dala od zgiełku dużych miast, wśród przepięknych krajobrazów, gdzie możecie wędrować godzinami wzdłuż klifów, przez lasy i pola rozważcie wybór Wight.

    Na zachętę polecam instagrama wyspy, na którym znajdziecie zdjęcia z tego raju 🙂 WEŹ MNIE DO RAJU

    “Take it and come to the Isle of Wight: 
    Where, far from the noise of smoke and town,
    I watch the twilight falling brown
    All around a careless-ordered garden,
    Close to the ridge of a noble down.”

    ~ Alfred, Lord Tennyson