Stolice województw – weekend we Wrocławiu

Wrocław odwiedzałam wielokrotnie, w różnych porach roku, ale jeszcze nie w lutym. Więc kiedy pojawiła się konieczność wymyślenia jakiejś wycieczki, Wrocław pojawił się jako propozycja znana, niedaleka i dobrze skomunikowana. Przy okazji chcieliśmy wyskoczyć na pół dnia na Ślężę, szczyt do Korony Gór Polski. Przez Ślężę, pojechaliśmy w piątek, nie sobotę, żeby móc z samego rana w sobotę wejść na górę.

Ostatecznie wejście na Ślężę zabrało nam prawie cały dzień. Wróciliśmy do Wrocławia po zmroku, więc na prawdziwe zwiedzanie miasta, po jasnemu, została nam tylko niedziela, ale w tym akurat mieście można sporo zobaczyć w jeden dzień.

Zapraszam Was na wpis z Wrocławia, a jeżeli interesuje Was wejście na Ślężę, to zapraszam do wpisu: Korona Gór Polski: Ślęża 718 m.n.p.m, i/lub na mój pierwszy film na YouTube właśnie z tego wejścia.

CITY BREAK – STOLICE WOJEWÓDZTW

Cykl “City break – stolice województw” to cykl wpisów poświęconych, jak nazwa mówi, stolicom polskich województw. Plan zakładał zamknięcie listy w dwa lata, ale to się już raczej nie uda. Nie szkodzi. Jest tyl miejsc do odwiedzenia, że naprawdę ciężko wybierać.

WROCŁAW – KILKA SŁÓW HISTORII

Wrocław – dzisiejsza stolica województwa dolnośląskiego, jest historyczną stolicą Dolnego Śląska i Śląska. Jest też trzecim co do wielkości miastem w Polsce, po Warszawie i Krakowie, więc można w nim spędzić nawet tydzień i mieć co robić. Samo ZOO to atrakcja na cały jeden dzień. Szczęśliwie, skondensowanie atrakcji w historycznym centrum sprawia, że również mając tylko jeden dzień można zobaczyć naprawdę sporo.

Miasto Wrocław powstało w miejscu, w którym krzyżowały się Via Regia, główny szlak handlowy łączący Rosję z Hiszpanią, oraz Szlak Bursztynowy, łączący Morze Bałtyckie z Panonią. Za datę powstania miasta przyjmuje się rok tysięczny po Chrystusie, chociaż osadnictwo na tych ziemiach oczywiście istniało wcześniej, a pierwszy gród na Ostrowie Tumskim, wybudowany został przez Mieszka I w 985 roku.

Najazd mongolski w XIII wieku zapisał się w historii na dwa sposoby. Po pierwsze w 1241 roku spalono miasto ze względów strategicznych. Po drugie – miasto zyskało patrona w postaci Czesława Odrowąża, przeora wrocławskich dominikanów. Według legendy, jego żarliwe modlitwy, sprawiły, że wrocławski zamek nie został zdobyty, a Mongołowie odstąpili od oblężenia. Miasto odbudowano i ponownie lokowano w 1261 roku.

W 135 roku, po śmierci Henryka VI Dobrego miasto weszło, razem z całym Śląskiem, w skład Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. W 1526 stał się częścią monarchii Habsburgów, a po wojnach śląskich – Prus.

Mimo długotrwałego przebywania pod wpływem niemieckim, Wrocław był ważnym centrum powstańczym w okresie Powstania Styczniowego. Kwitło w nim polskie osadnictwo, funkcjonowały polskie organizacje społeczno-kulturalne. 2 sierpnia 1945 roku w Poczdamie zadecydowano o przekazaniu Śląska z Wrocławiem Polsce.

OSTRÓW TUMSKI

Ostrów Tumski to nazwa, którą z pewnością większość z Was zna, nawet jeżeli nie byliście we Wrocławiu. Jest to najstarsza część Wrocławia, dawniej wyspa. Przestał nią być po roku 1807, kiedy zasypano go podczas wyburzania fortyfikacji Wrocławia. Tu powstał pierwszy wrocławski gród, tu znajduje się najstarszy kościół Wrocławia – kościół św. Idziego z XIII wieku. Kościół jest również najstarszym, w całości zachowanym budynkiem Wrocławia.

W 1315 roku Ostrów Tumski sprzedano kościołowi i stał się wyjętym spod prawa świeckiego minipaństewkiem.

Na „wyspie” znajduje się Archikatedra świętego Jana Chrzciciela, gotycki kościół parafialny i katedralny. Jest to czwarta świątynia w tym miejscu, powstała w XVIII-XIV wieku, gotycka z barokowymi elementami. Rozbudowę z poprzedniej, romańskiej katedry [z której przechowywane są w katedrze elementy i zachowały się pozostałości krypty] rozpoczęto w 1244 roku. Katedra otoczona jest pomniejszymi kaplicami – również gotyckimi i barokowymi. Wejście do kościoła jest darmowe, ale zapłacić trzeba za wstęp na wieżę [25,00pln] i do barokowych kaplic [15,00pln]. Aktualny cennik na stronie kościoła.

Poza katedrą na Ostrowie Tumskim znajdziecie też inne świątynie: kościół p.w. Piotra i Pawła, kolegiata Świętego Krzyża i Św. Bartłomieja, kościół św. Marcina. Jest tu też spory ogród botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego. Zdziwienie może wzbudzić Most Tumski prowadzący na Wyspę Piasek. Dawniej pełen powieszonych na nim kłódek, dzisiaj z zakazem ich wieszania. Obecny most łączący Ostrów z Wyspą Piasek pochodzi z roku 1889 i zastąpił poprzedni – drewniany.

Ostrów Tumski jest na liście każdego zwiedzającego Wrocław i na pewno warto się po nim przespacerować, ale warto też spojrzeć na niego z oddali, z drugiego brzegu Odry. Jak na Manhattan 🙂

BROWAROWE-LOVE

Cieszę się, że są takie miejsca, które nawet odwiedzane po wielokroć, potrafią nadal zaskakiwać. Widzi się nowe rzeczy – często dobre, czasem nie, inną stronę miejsca. Dla mnie, podczas tej wycieczki odkryciem było, ile browarów rzemieślniczych jest we Wrocławiu i okolicach. Już pierwszego wieczoru wypiłam dwa piwa z dwóch różnych browarów rzemieślniczych.

Wiadomo że uprawy chmielu w okolicy Wrocławia istniały już w 1079 roku. Nie wiadomo, czy już wtedy wykorzystywany był do produkcji piwa, ale potwierdzona jest informacja, że w 1272 roku książęcym edyktem wrocławscy mieszkańcy dostali prawo mili piwnej. W 1499 roku istniały we Wrocławiu 94 karczmy, a w XVII liczba ta przekroczyła dwieście. W roku 1846 na ternie Wrocławia istniało 80 browarów.

Rozwój rynku piw rzemieślniczych w Polsce sprawił, że i Wrocław wrócił do swoich piwowarskich tradycji. Dzisiaj Wrocław nazywany jest polską stolicą piwa, Dolny Śląsk – małą Bawarią, a w mieście odbywa się coroczny festiwal piwa, największy w Polsce. W mieście działa kilka browarów rzemieślniczych. W samym rynku Starego Miasta znajdziecie dwa takie miejsca – Spiż i Złoty Pies. Oba mają lokale gastronomiczne. My spróbowaliśmy Złotego Psa, który nie zachwycił, ale ile ludzi tyle smaków. Dalej macie Browar Prost, Browar Stu Mostów, czy Browar Mieszczański. Są też lokale Pinty, Hop Heads. Swoje piwo waży również Restauracja Piwnica Świdnicka – najstarsza reprezentacyjna karczma miejska na świecie, z tradycją sięgającą XIII wieku. A w niej znajdziecie beer wall – czyli samoobsługowe krany, z których lejecie ile chcecie.

ZWIEDZANIE WROCŁAWIA

Pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę Parku Juliusza Słowackiego i Panoramy Racławickiej. Do wnętrza nie wchodzimy, bo już widziałam, ale robię kilka zdjęć budynku, ponieważ łączy go, z moimi Tychami, postać architekta. Przechodzimy na drugą stronę ulicy w kierunku Zatoki Gondoli, Bastionu Ceglarskiego i punktu widokowego na Ostrów Tumski, a następnie bulwarem w stronę Mostu Pokoju. I znajdujemy się na Ostrowie Tumskim.

Przez Wyspę Piasek i Most Piaskowy wracamy na lewy brzeg Odry. Hala Targowa niestety nie jest czynna. Miejcie na uwadze fakt, że w niedzielę zamknięte. Skręcamy w stronę Mauzoleum Piastów Śląskich, Ścieżki historii Wrocławia i najstarszej kamienicy, o których już było wyżej.

Dalej bez kawy nie idę, więc trzeba zrobić przerwę.

Wzmocnieni kawą, której napić się tutaj można co kilka kroków ruszyliśmy na zaliczenie kilku Wrocławskich atrakcji. Dochodzimy do budynku Uniwersytetu Wrocławskiego przy placu Uniwersyteckim 1. Tu czeka na nas Aula Leopoldina i Oratorium Marianum. Jest tu też wieża widokowa. To mój pierwszy raz w tym miejscu. Do wyboru są cztery opcje biletów. Możecie zobaczyć Aulę Leopoldina, Oratorium Marianum, Wieżę Matematyczną oraz Wystawy Stałe – w wybranej przez konfiguracji. Dwie sale to koszt 24,00 złotych, 3 – 26,00 złotych, 4 – 28,00 złotych. Aktualne ceny i godziny otwarcia znajdziecie na stronie Muzeum.

Oratorium Marianum poświęcono 22 listopada 1733 roku. To sala muzyczna, w której koncertowali Brahms, Liszt czy Paganini. Powstała jako kaplica w stylu barokowym, w salę koncertową przekształconą ją po sekularyzacji uczelni z jezuickiej.

Aula Leopoldina to barokowa aula reprezentacyjna Uniwersytetu Wrocławskiego. Wnętrze jest bardzo bogate w dekoracje, zarówno posągi postaci historycznych, jak malowidła alegoryczne, czy religijne. W auli po dziś dzień odbywają się uroczystości. Wyobraźcie sobie, że odbieracie dyplom uczelni w takim miejscu.

Ulicą Więzienną, która sama w sobie jest atrakcyjna udaliśmy się w stronę Jatek. Stare jatki – jak się dawniej nazywała ta uliczka, była krótką uliczką utworzoną przez dwa rzędy sklepów rzeźniczych powstałą w 1242 roku. W połowie XIX wieku uliczka zaczęła się przekształcać w ogólnorzemieślniczą. Dzisiaj są tutaj sklepiki rękodzielników i rzemieślników, a o dawnej roli przypomina pomnik „Ku czci Zwierząt Rzeźnych”.

Murowane kamienice z warsztatami w przyziemiu istniały tu już w XIV wieku, kiedy zastąpiły drewniane budy. Z czasem mieszkańcy ulicy dostali pozwolenie na rozbudowę budynków w górę, a w XIX wieku wyburzono południową pierzeję ulicy. W miejsce budynków mieszkalnych postawiono Gimnazjum Świętej Elżbiety.

Tuż przy wyjściu Jatek na ulicę Kiełbaśniczą znajduje się Kościół Garnizonowy Bazylika mniejsza p.w. św. Elżbiety Węgierskiej. Kościół ma określone godziny, w których jest otwarty dla zwiedzających. Na wieży kościoła znajduje się punkt widokowy, o którym później.

Na koniec pokręciliśmy się jeszcze trochę po Rynku i zjedliśmy obiad w restauracji Mollinari. Jeżeli najdzie Was we Wrocławiu ochota na pizzę to możecie iść w ciemno. Ja wzięłam makaron, który był mocno przeciętny i lekko bez smaku, ale pizza była mistrzowska. Dodatkowym atutem jest bardzo fajny, wesoły i energetyczny wystrój.

RYNEK WE WROCŁAWIU

Rynek wrocławski, jak większość historycznych rynków otacza wianuszek lokali gastronomicznych i ich ogródków. Ale z racji na rozmiar rynku można na to przymknąć oko. Czy udawać, że się tego nie widzi.

W centrum Rynku znajduje się kompleks budynków w skład którego wchodzą Stary Ratusz, Nowy Ratusz oraz kilka kamienic.

Stary Ratusz we Wrocławiu powstawał na przestrzeni wieków XIII do XVI. Późnogotycki budynek jest jednym z najlepiej zachowanych ratuszy historycznych w Polsce. Obecnie mieści się w nim filia wrocławskiego muzeum. Natomiast w piwnicach znajdziecie Piwnicę Świdnicką.

Nowy Ratusz powstał w latach 1860-1864. W jego piwnicach mieści się Browar Spiż. Ratusz powstał w miejsce Domu Płócienników, który wyburzono specjalnie po to, żeby móc zbudować nową siedzibę władz.

Najstarszą kamienicą na rynku jest kamienica Pod Siedmioma Elektorami pochodząca z XIII wieku. To żółta kamienica ze sgraffitami w pierzei zachodniej. Niewiele młodsze są kamienice przy Rynku 3, Pod Złotym Orłem i przy Rynku 5. Z XIV wieku pochodzą kamienice Pod Błękitnym Słońcem, oraz przy Rynku 1. Pierzeja zachodnia ucierpiała podczas wojny najmniej.

Pierwsza z lewej Kamienica pod Siedmioma Elektorami, przy Rynku 3 to żółta kamienica, obok niej, po lewej – Kamienica Pod Złotym Orłem i dalej w lewo kamienica Rynek 5.
Pierzeja południowa Rynku

W północno-zachodnim narożniku Rynku zachowały się dwie średniowieczne kamieniczki nazywane Jaś i Małgosia. Kamienice połączone ze sobą arkadą dawniej były częścią większego kompleksu domów przeznaczonych dla altarystów – opiekunów ołtarza kościoła farnego. Łącząca kamienice arkada była wejściem na cmentarz zlikwidowany w XVIII wieku.

Napis Mors Ianua Vitae – Śmierć bramą życia, na kartuszu arkady, przypomina, że kiedyś była to brama cmentarza

Biała kamienica – Jaś, składa się właściwie z dwóch domów, jednego zachowanego w całości. Małgosia – po prawej, ma wygląd z czasów przebudowy z 1564 roku. Do niej również przylega pozostała część kolejnego domu alterystów.

Nazwa Jaś i Małgosia została nadana przez osadników przybyłych do Wrocławia po II Wojnie Światowej. Sugeruje podobieństwo do bohaterów baśni Grimma, dwójki rodzeństwa trzymających się za rękę.

PUNKTY WIDOKOWE

Wrocław jest niewątpliwie jednym z tych miast, na które warto spojrzeć z góry. Taką możliwość oferuje kilka punktów widokowych.

Najnowszym punktem widokowym, jest Sky Tower. Punkt widokowy znajduje się na 49 piętrze tego wieżowca, czyli na wysokości dwustu metrów nad ziemią. Podobno w odpowiednich warunkach można z niego zobaczyć nawet Śnieżkę. Wjazd jest biletowany, ale można sobie zakupić bilety wcześniej online wybierając dogodny termin i godzinę. Aczkolwiek cena biletu wydaje się lekko wysoka i obecnie wynosi 49,00 złotych [15.03.2025], to w cenie macie również wyjście na taras zewnętrzny. Na górze znajduje się też kawiarnia. Aktualne godziny otwarcia i ceny znajdziecie na stronie. Plusem jest, że na górę wjedziecie windą, co dla niektórych turystów może mieć spore znaczenie.

Z punktu widokowego na wieży kościoła garnizonowego pw. św. Elżbiety rozpościera się bardzo fajny widok na Rynek z jego kolorowymi kamienicami i ratuszem. Widoczne są również Wyspy – Słodowa, Tamka i Piasek. Punkt jest czynny od kwietnia do października w godzinach 10:00-19:00. W przypadku złej pogody, może być zamknięty nawet w sezonie. Wejście kosztuje 10,00 złotych [15.03.2025]. Aktualnych informacji – mam nadzieję – możecie szukać na stronie Visit Wrocław. Droga na szczyt prowadzi wąskimi schodami.

Na Ostrowie Tumskim punkt widokowy znajdziecie na jednej z wież katedry św. Jana Chrzciciela. Punkt znajduje się na wysokości 60 metrów i rozciąga się z niego widok na Odrę, wyspy i bulwary. Godziny zwiedzania, ceny oraz otwarcia tarasu widokowego znajdziecie na stronie. Wejście na wieżę, to koszt 25,00 złotych [15.03.2025]. Na wieży znajduje się kamerka internetowa.

Chyba najbardziej romantycznym z punktów widokowych Wrocławia jest Mostek Pokutnic [lub inaczej Mostek Czarownic] znajdujący się pomiędzy dwoma wieżami Kościoła Polskokatolickiego pw. Marii Magdaleny. Wchodząc na górę dość wąską klatką schodową możecie poznać historię mostku przy akompaniamencie krzyków i jęków udręczonych dusz. Czeka tam na Was 247 schodów. Dlatego na wieżę wchodziłam sama, poszkodowany na kolanie Ryszard zrezygnował.

Obecny mostek pochodzi 2001 roku. Pierwszy, wzmiankowany już w 1459 roku, spłonął podczas obchodów urodzin cesarza Wilhelma I. Od fajerwerków odpalanych na tą okoliczność zajęła się jedna z wież i mostek. Po raz drugi mostek uległ zniszczeniu pod koniec II Wojny Światowej, w wyniku wybuchu znajdującej się w kościele amunicji.

Nazwa pochodzi od jednej z legend, według której po zmroku na mostku miały się pojawiać dusze pokutujące zmarłych w mieście podróżnych. W wersji legendy przeznaczonej do celów umoralniania – dusze miały należeć do próżnych dziewcząt, zajętych kokietowaniem i zabawami, zamiast dziećmi i domem.

Bilety na punkt widokowy kupuje się w kasie w wieży. Punkt jest czynny codziennie od 10:00 do 18:00, latem do 20:00. Cena biletu to 18,00 złotych [16.02.2025].

Ostatni punkt widokowy to wieża matematyczna Uniwersytetu Wrocławskiego. Znajduje się przy brzegu Odry, w budynku Uniwersytetu Wrocławskiego, tym samym, w którym znajdują się słynne aule.

CO ZOSTAWILIŚMY NA INNĄ WIZYTĘ?

Na okoliczność kolejnej wizyty zostawiliśmy sobie przede wszystkim wszelkie atrakcje zielone – parki [Park Szczytnicki, Ogród Japoński, Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego], czy słynną pergolę przy Hali Stulecia. Na pewno bardziej atrakcyjne do zwiedzania będą wiosną, czy latem.

Ogród Zoologiczny i Afrykanarium to miejsca, które zdecydowanie warto odwiedzić, ale potrzeba na to sporo czasu, więc tym razem je pominęliśmy.

Z powodu braku czasu pominęliśmy również wszelkie muzea, a tych jest dość sporo i wydaje się, że są interesujące.

Będzie co robić podczas kolejnej wizyty.


Zapraszam Was również na wpis z wejścia na Śnieżkę, na której byliśmy podczas tego samego wyjazdu. Uzupełnieniem wpisu jest film na kanale na YouTube.

Możesz również polubić